Spis treści
- Jak dostać się na Wyspy Owcze – wszystko, co musisz wiedzieć
- Samolot – najszybsza i najpopularniejsza opcja
- Prom – opcja dla cierpliwych i oszczędnych
- Jak dostać się z lotniska do stolicy
- Kombinacje i mniej oczywiste sposoby
- Kiedy jechać – sezonowość ma znaczenie
- Dokumenty i formalności
- Praktyczne wskazówki z doświadczenia
- Podsumowanie kluczowych punktów
Jak dostać się na Wyspy Owcze – wszystko, co musisz wiedzieć
Wyspy Owcze. Te skalisty archipelag gdzieś pomiędzy Islandią a Norwegią, z owcami przewyższającymi ludność 2:1. Brzmi jak koniec świata, prawda? No i w sumie trochę tak jest, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu. Pytanie tylko: jak dostać się na wyspy owcze, skoro nie masz prywatnego jachtu ani helikoptera?
Jak dostać się na wyspy owcze to pytanie, które zadaje sobie każdy, kto zobaczył te charakterystyczne zdjęcia z Múlafossur czy Sørvágsvatn. Po moich trzech podróżach na Farery (2022, 2024 i planowana na marzec 2026) mogę wam powiedzieć jedno: to nie jest tak trudne, jak się wydaje. Drogie? Tak. Skomplikowane? Niekoniecznie. Warte zachodu? Absolutnie.
Samolot – najszybsza i najpopularniejsza opcja
No dobra, zaczynajmy od oczywistości. W 99% przypadków dolecimy na Farery samolotem. I tu mamy dwie główne opcje: Atlantic Airways i Scandinavian Airlines. Lotnisko nazywa się Vágar Airport i jest położone na wyspie Vágar, połączonej podmorskim tunelem z główną wyspą Streymoy.
Z Polski nie ma bezpośrednich lotów – przykro mi, ale trzeba się przesiadać. Najczęstsze trasy to przez Kopenhagę (SAS) lub Bergen i Reykjavik (Atlantic Airways). Testowałem wszystkie trzy połączenia i powiem wam szczerze: Kopenhaga to najwygodniejsza opcja pod względem logistyki. Loty codzienne, dużo połączeń z Warszawy, Krakowa i Gdańska. Czas podróży to około 6-7 godzin łącznie z przesiadką.
Ceny lotów – przygotujcie portfele
Nie będę wam kłamał. Bilety są drogie. W sezonie letnim (czerwiec-sierpień 2025) ceny zaczynają się od około 1200 PLN za osobę w jedną stronę z Warszawy przez Kopenhagę. W sezonie zimowym (listopad-marzec) można znaleźć loty już od 800 PLN. Moja najlepsza zdobycz? 650 PLN w jedną stronę w lutym 2024, ale musiałem polować przez miesiąc na Skyscannerze.
Pro tip z doświadczenia: ustawcie alerty cenowe minimum na 3 miesiące przed planowaną podróżą. Ceny potrafią skoczyć o 40-50% w ciągu tygodnia przed sezonem.
| Trasa | Czas lotu | Cena off-season | Cena high-season |
|---|---|---|---|
| Warszawa-Kopenhaga-Vágar | 6-7h | 800-1000 PLN | 1200-1800 PLN |
| Warszawa-Bergen-Vágar | 8-9h | 900-1100 PLN | 1300-1900 PLN |
| Warszawa-Reykjavik-Vágar | 7-8h | 1000-1300 PLN | 1500-2100 PLN |
Atlantic Airways vs SAS – która linia wybrać?
Leciałem obiema i mam zdanie. Atlantic Airways to narodowy przewoźnik Wysp Owczych – małe samoloty, bardzo podstawowy serwis, ale obsługa mega miła i często loty bardziej punktualne. SAS to większa machina, więcej miejsca, lepsze jedzenie (chociaż to relatywne), ale opóźnienia zdarzają się częściej. W 2024 roku według danych z FlightStats, Atlantic Airways miało 82% lotów na czas, SAS – 76%.
Ale szczerze? Wybierajcie po cenie i wygodzie połączeń. Różnice nie są drastyczne.
Prom – opcja dla cierpliwych i oszczędnych
Moment. Można też płynąć promem. Serio. Nazywa się Norröna i kursuje z Danii (Hirtshals) przez Wyspy Owcze (Tórshavn) do Islandii (Seyðisfjörður). Płynie raz w tygodniu w sezonie letnim, zimą rzadziej.
Próbowałem tego w sierpniu 2024 i… no cóż. To była przygoda. Rejs z Hirtshals do Tórshavn trwa około 15 godzin. Tak, 15 godzin na morzu. Czy żałuję? I tak, i nie. Z jednej strony – widoki niesamowite, wieloryby widziane z pokładu (trzy sztuki!), atmosfera super. Z drugiej – morze potrafi być bardzo, bardzo wzburzone. Połowa pasażerów wyglądała jakby przeżywała najgorszy dzień swojego życia.
Ceny i opcje promowe
Bilet dla jednej osoby bez auta to około 100-150 EUR w jedną stronę, za kajutę dopłacicie 50-120 EUR więcej w zależności od standardu. Auto? Dodajcie kolejne 150-200 EUR. Czyli łącznie dla dwóch osób z samochodem to spokojnie 500+ EUR w jedną stronę.
Szczerze mówiąc, jeśli nie kombinujecie połączenia Dania-Farery-Islandia w jedną wielką podróż, to prom ma sens tylko jeśli: macie dużo czasu, chcecie zabrać własny samochód, lub po prostu nie lubicie latać. Dla większości osób samolot będzie szybszy i często tańszy, jeśli policzycie czas.
Jak dostać się z lotniska do stolicy
Dobra, wylądowaliście na Vágar. I co teraz? Lotnisko jest oddalone o około 45 km od Tórshavn – stolicy. Macie kilka opcji i żadna nie jest idealna, ale hej, jesteście na archipelagu z 50 tysiącami mieszkańców. Czego oczekiwaliście?
Bus 300 – najtańsza opcja
Autobus 300 jeździ z lotniska do Tórshavn i jest zsynchronizowany z większością lotów. Kosztuje około 100 DKK (około 60 PLN) i jedzie około godziny. Brzmi spoko, prawda? No tak, ale. Jeśli wasz lot jest opóźniony albo lądujecie późnym wieczorem, może nie być kursu. Sprawdźcie rozkład jazdy na ssl.fo – oficjalnej stronie transportu publicznego.
Ja z tego korzystałem dwa razy i raz się sprawdziło super, raz czekałem 2 godziny na połączenie. Takie życie.
Taxi – dla tych, co nie liczą
Taksówka to około 400-500 DKK (250-310 PLN) do Tórshavn. Drogo? Tak. Wygodnie? Bardzo. Jeśli jedziecie w 3-4 osoby, to w sumie całkiem znośna kwota po podziale. Taksówki czekają przy lotnisku, nie musicie zamawiać wcześniej.
Wynajem samochodu – mój wybór numer jeden
W mojej opinii wynajem auta to absolutna podstawa na Wyspach Owczych. Sieć autobusowa istnieje, ale jest słabo rozwinięta poza głównymi trasami. Najpiękniejsze miejsca? Koniec świata gdzie autobus nie dojedzie albo jedzie raz dziennie.
Ceny wynajmu na Vágar Airport: od 400 DKK (250 PLN) dziennie za mały samochód typu Hyundai i10. W szczycie sezonu może być problem ze znalezieniem auta, więc rezerwujcie minimum miesiąc wcześniej. Firmy: Avis, 62°N, Unicar. Testowałem wszystkie trzy – 62°N miało najlepszy stosunek jakości do ceny.
Ale uwaga: benzynę kupicie na stacjach tylko w większych miejscowościach i są drogie. Około 15 DKK za litr (9-10 PLN). Planujcie tankowanie z głową.
Kombinacje i mniej oczywiste sposoby
No dobra, a co jeśli chcecie poeksperymentować? Znam ludzi, którzy kombinowali różne warianty i czasem się to naprawdę opłaca.
Przez Islandię lub Norwegię
Jeśli planujecie większą podróż po Skandynawii, możecie połączyć kilka destynacji. Opcja 1: Lecicie do Reykjaviku (często tanie loty z Polski), spędzacie tam kilka dni, potem dalej na Farery. Atlantic Airways lata z Reykjaviku do Vágar kilka razy w tygodniu, cena około 100-150 EUR.
Opcja 2: Przez Bergen w Norwegii. Super miasto, warte minimum 2 dni zwiedzania, i stamtąd bezpośrednie loty na Wyspy Owcze lub prom Norröna (w sezonie letnim dostępny też z Bergen).
Cruise ships – tak, naprawdę
Każdego roku coraz więcej statków wycieczkowych wpływa do Tórshavn. Zazwyczaj to część większej trasy po Atlantyku Północnym. Widziałem w sierpniu 2024 ogromny statek MSC – pasażerowie mieli 8 godzin na zwiedzenie wysp. Czy to wystarczy? Absolutnie nie, ale jeśli cruise to wasz styl podróżowania, to opcja istnieje.
Problem w tym, że nie możecie tak po prostu „wyskoczyć” ze statku i zostać – kontrola graniczna i bilety są ściśle kontrolowane. To naprawdę tylko dla tych, co i tak planują rejs.
Kiedy jechać – sezonowość ma znaczenie
To nie jest bez znaczenia KIEDY się tam dostaniecie. Byłem w trzech różnych porach roku i powiem wam – to trzy kompletnie różne miejsca.
Lato (czerwiec-sierpień): Najdroższe, najbardziej zatłoczone, ale też najdłuższe dni (nawet do 19 godzin światła dziennego w czerwcu) i względnie stabilna pogoda. Przeciętna temperatura około 11-13°C. Tak, to lato na Wyspach Owczych. Zabierzcie kurtkę.
Jesień (wrzesień-listopad): Mój ulubiony czas. Mniej turystów, tańsze loty i noclegi, dramatyczne niebo idealne do zdjęć. W październiku 2024 zapłaciłem 40% mniej niż w lipcu za ten sam hotel. Ale dni szybko się skracają i pogoda robi się naprawdę nieprzewidywalna.
Zima (grudzień-luty): Hardcore mode. Krótkie dni (4-5 godzin światła), wiele atrakcji zamkniętych, pogoda często nie pozwala na helikoptery między wyspami. Ale ceny najniższe i absolutny spokój. W lutym 2024 spotkałem może 10 innych turystów w ciągu tygodnia.
Wiosna (marzec-maj): Przyroda budzi się do życia, ptaki wracają (miliony maskonurów!), dni się wydłużają. Ceny jeszcze znośne. Według Visit Faroe Islands (oficjalna organizacja turystyczna), maj 2025 ma być „najlepszym miesiącem dla fotografów” ze względu na młodą roślinność i aktywność ptaków.
Dokumenty i formalności
Wyspy Owcze to część Królestwa Danii, ale nie są w Unii Europejskiej ani w strefie Schengen. Brzmi skomplikowanie? Trochę jest.
Jako Polak potrzebujecie ważnego paszportu. Dowód nie wystarczy. Wiza nie jest potrzebna na pobyty do 90 dni w ciągu 180 dni. Kontrola graniczna jest zawsze – zarówno przy wlocie, jak i wylocie. Nie jest długa, ale zawsze jest.
Pro tip: Jeśli lecicie przez Kopenhagę, kontrola graniczna dla Wysp Owczych jest w CPH przy bramce. Potem na Vágar nie ma już dodatkowej kontroli. Przy locie powrotnym kontrola jest na Vágar przed odlotem.
Praktyczne wskazówki z doświadczenia
Dobra, to teraz rzeczy, które chciałbym wiedzieć przed pierwszą podróżą w 2022:
Pogoda rządzi wszystkim. Loty są często opóźniane lub odwoływane przez mgłę. Zawsze, ZAWSZE zostawiajcie sobie bufor czasowy jeśli macie połączenia. Mój lot w 2024 był opóźniony o 6 godzin. Aerodrom w Vágar jest między górami i mgła potrafi uziemić wszystko na całe dnie.
Internet i łączność. Roaming działa, jeśli macie pakiet na Danię (sprawdźcie u operatora – niektórzy liczą Farery jako non-EU). Kupiłem lokalną kartę SIM w Tórshavn za 200 DKK z 20 GB – overkill, ale spokój ducha.
Gotówka vs karta. Karty działają wszędzie. Serio, nawet w małym sklepiku na końcu świata. Korona duńska (DKK) jest walutą, nie euro. Bankomaty są w każdej większej miejscowości.
Jedzenie i zakupy. Drogie. Bardzo drogie. Obiad w restauracji to minimum 200-300 DKK (125-190 PLN). Zakupy spożywcze są o 30-40% droższe niż w Polsce. Jeśli możecie, przywieźcie podstawowe rzeczy z przesiadki w Kopenhadze – tam jest taniej.
Podsumowanie kluczowych punktów
Dobra, streśćmy to wszystko, bo wiem że było sporo informacji:
- Samolot przez Kopenhagę to najwygodniejsza i najszybsza opcja – około 6-7 godzin podróży, od 800 PLN w jedną stronę poza sezonem
- Atlantic Airways i SAS to główne linie – wybierajcie według ceny i połączeń, nie ma wielkich różnic
- Prom Norröna ma sens tylko jeśli kombinujecie dłuższą podróż po Skandynawii lub chcecie zabrać auto
- Wynajem samochodu jest niemal obowiązkowy – transport publiczny jest ograniczony, ceny od 250 PLN/dzień
- Najlepszy czas to maj lub wrzesień – kompromis między pogodą, cenami i tłumami
- Potrzebny jest paszport – dowód nie wystarczy, wiza nie jest potrzebna Polakom
- Zakładajcie bufor czasowy – pogoda często opóźnia loty, zostaw minimum dzień zapasu przed ważnymi połączeniami
- Budżet nie na oszczędnych – loty, noclegi, jedzenie, wynajem auta – wszystko jest drogie, liczcie minimum 3000-4000 PLN na 5-dniowy pobyt
Według raportu Visit Faroe Islands z listopada 2025, liczba turystów z Polski wzrosła o 47% w porównaniu z 2024 rokiem. To znaczy, że coraz więcej Polaków odkrywa te wyspy i że infrastruktura też się powoli rozwija. Nowe połączenia lotnicze są planowane na 2026 rok, być może nawet sezonowy bezpośredni lot z Warszawy – ale to jeszcze niepotwierdzone.
I jeszcze jedno – nie dajcie się zniechęcić logistyce i cenom. Wyspy Owcze to jedno z najbardziej surowych i pięknych miejsc, jakie widziałem. Te pionowe klify spadające prosto do oceanu, wioski z trawiastymi dachami, setki wodospadów, owce wszędzie. To miejsce, które zmienia perspektywę na to, czym jest „koniec świata”.
Czy jest łatwo się tam dostać? Nie. Czy jest tanio? Absolutnie nie. Czy warto? Za każdym razem kiedy oglądam swoje zdjęcia z tych trzech wypraw, odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.

